Gastronomiczny Order Pomiana: Różnice pomiędzy wersjami

Linia 991: Linia 991:


== Potrawa piąta: Przypkowska zupa króla Stanisława ==
== Potrawa piąta: Przypkowska zupa króla Stanisława ==
Uważny Czytelnik zauważył zapewne, że cały ten Order Pomiana to była zabawa wyłącznie dla mężczyzn. Order miał swoich kawalerów, lecz ani jednej damy. Gdzie w takim razie były kobiety? Znając stosunki społeczne panujące jeszcze w latach 60. XX w., podejrzewam, że odpowiedź jest prosta: otóż kobiety były w kuchni! Panom smakoszom ktoś w końcu musiał musiał gotować.  
[[File:Gronowscy.JPG|thumb|Tadeusz i Maria z Erhardtów Gronowscy]]
Uważny Czytelnik zauważył zapewne, że cały ten Order Pomiana był zabawą w gronie wyłącznie męskim. Order miał swoich kawalerów, lecz ani jednej damy. Gdzie w takim razie były kobiety? Znając stosunki społeczne panujące jeszcze w latach 60. XX w., podejrzewam, że odpowiedź jest prosta: otóż kobiety były w kuchni! Panom smakoszom ktoś w końcu musiał musiał gotować.


Dziennikarz Janusz Miliszkiewicz pisał, że ,,dobrym duchem" spotkań kapituły w mieszkaniu wielkiego mistrza ,,była żona Gronowskiego, znakomita tłumaczka Maria Erhardt-Gronowska." Ale na fotografiach z owych spotkań, jak na ducha przystało, jest niewidoczna. Stawiam na to, że podczas gdy kapituła obradowała i smakowała, to nie kto inny, tylko właśnie ona przyrządzała owe gronowskie bukiety jarzyn i homary po polsku.
Jeśli chodzi o przyjęcia w Jędrzejowie, to nawet nie trzeba się specjalnie domyślać. Syn Tadeusza Przypkowskiego o umiejętnościach kulinarnych ojca mówił wprost:
{{clear}}
{{ Cytat
| Ojciec nigdy niczego nie ugotował. Nie potrafił. Nawet nie czynił w tej mierze żadnych prób. On był po prostu smakoszem. Znał się na dobrym jadle, pisał o nim i przede wszystkim mówił. No i oczywiście jadł.
| źródło = Piotr Maciej Przypkowski, cyt. w: {{Cyt
| tytuł    = Polityka
  | nazwisko r      = Adamczewski
  | imię r          = Piotr
  | rozdział        = Mistrz propagandy
  | adres rozdziału = https://adamczewski.blog.polityka.pl/2006/11/03/mistrz-propagandy/
| data    = 3 listopada 2006
}} }}




Linia 1025: Linia 1040:




{{ Cytat
 
| Ojciec nigdy niczego nie ugotował. Nie potrafił. Nawet nie czynił w tej mierze żadnych prób. On był po prostu smakoszem. Znał się na dobrym jadle, pisał o nim i przede wszystkim mówił. No i oczywiście jadł.
| źródło = Piotr Maciej Przypkowski, cyt. w: {{Cyt
| tytuł    = Polityka
  | nazwisko r      = Adamczewski
  | imię r          = Piotr
  | rozdział        = Mistrz propagandy
  | adres rozdziału = https://adamczewski.blog.polityka.pl/2006/11/03/mistrz-propagandy/
| data    = 3 listopada 2006
}} }}