Gastronomiczny Order Pomiana: Różnice pomiędzy wersjami

Linia 975: Linia 975:
  }} }}
  }} }}


Tadeusz Przypkowski zawarł swoje garstronomiczno-historiozoficzne rozważania we wstępie do wspomnianej już książeczki ''Łyżka za cholewą, a widelec na stole'', lecz to jego żona Stefania umieściła na jej końcu rozdział o charakterze praktycznym. Obok przepisów Pożerskiego na kołduny litewskie i Cupra na karpia w śmietanie, umieściła rodzinne receptury stosowane przez kobiety, które wiernie gotowały trzem kolejnym pokoleniom mężczyzn w familii Przypkowskich.
Bodaj jedyną rzeczą nadającą się do spożycia, którą Tadeusz Przypkowski robił osobiście, była dzięgielówka. Swoje gastronomiczno-historiozoficzne rozważania zawarł we wstępie do wspomnianej już książeczki ''Łyżka za cholewą, a widelec na stole'', lecz to jego żona Stefania umieściła na jej końcu rozdział o charakterze praktycznym. Obok przepisów Pożerskiego na kołduny litewskie i Cupra na karpia w śmietanie, umieściła rodzinne receptury stosowane przez kobiety, które wiernie gotowały trzem kolejnym pokoleniom mężczyzn w familii Przypkowskich.


{{ Cytat
{{ Cytat