Włoszka z włoszczyzną w posagu: Różnice pomiędzy wersjami

Linia 86: Linia 86:
  | strony  = 252--253
  | strony  = 252--253
  }}, tłum. własne<ref>Z wykorzystniem następujących źródeł:
  }}, tłum. własne<ref>Z wykorzystniem następujących źródeł:
* M. Bogucka, ''op. cit.'', s. 55--56
* {{Cyt
| nazwisko = Bogucka
| imię    = Maria
| tytuł    = Bona Sforza
| wydawca  = Państwowy Instytut Wydawniczy
| miejsce  = Warszawa
| rok      = 1989
| strony  = 55--56
}}
* {{Cyt  
* {{Cyt  
  | tytuł    = Studi di Lessicografia italiana
  | tytuł    = Studi di Lessicografia italiana
Linia 123: Linia 131:


[[File:Wesele Bony Sforzy.jpg|thumb|upright=1.2|left|Potrawy z bankietu weselnego Bony Sforzy [https://www.cardonews.it/2022/06/05/al-banchetto-della-regina-bona-sforza/ odtworzone w 2022 r. przez gimnazjalistów i licealistów z Bari]]]  
[[File:Wesele Bony Sforzy.jpg|thumb|upright=1.2|left|Potrawy z bankietu weselnego Bony Sforzy [https://www.cardonews.it/2022/06/05/al-banchetto-della-regina-bona-sforza/ odtworzone w 2022 r. przez gimnazjalistów i licealistów z Bari]]]  
Królewscy posłowie jeszcze z Neapolu donosili Zygmuntowi, że jego nowa żona odznaczała się nie tylko urodą, wdziękiem i umiejętnością tańca, ale też wykształceniem i elokwencją, tak iż ,,w rozmowie, nauka i wymowa nie taka [była], jak jej płci właściwa, ale prawdziwie zadziwiająca" oraz że ,,nic nie wyrzekła, co by nie miało jakiejś wytworności bądź w przenośniach, bądź też w najozdobniejszym wysłowieniu się."<ref>{{Cyt
Królewscy posłowie jeszcze z Neapolu donosili Zygmuntowi, że jego nowa żona odznaczała się nie tylko urodą, wdziękiem i umiejętnością tańca, ale też wykształceniem i elokwencją, tak iż ,,w rozmowie, nauka i wymowa nie taka [była], jak jej płci właściwa, ale prawdziwie zadziwiająca" oraz że ,,nic nie wyrzekła, co by nie miało jakiejś wytworności bądź w przenośniach, bądź też w najozdobniejszym wysłowieniu się."<ref>M. Bogucka, ''op. cit.'', s. 58</ref> W Krakowie, ku niemałemu przerażeniu polskiej szlachty, a pewnie i samego króla, okazało się, że piękna i wydekoltowana Bona miała także głowę do polityki i smykałkę do interesów. Małżonka władcy, która nie poprzestawała na rodzeniu następców, ale mieszała się też do spraw państwowych, budziła w konserwatywnej Polsce znacznie większe zdumienie niż we Włoszech, gdzie uczono ją, iż urodziła się, by władać mężczyznami. Bonie udało się nawet doprowadzić do tego, by w monarchii elekcyjnej, jaką przecież była Polska, jej jedynego syna Zygmunta Augusta wybrano i koronowano na króla w wieku dziewięciu lat, jeszcze za życia ojca.
| nazwisko = Bogucka
| imię    = Maria
| tytuł    = Bona Sforza
| wydawca  = Państwowy Instytut Wydawniczy
| miejsce  = Warszawa
| rok      = 1989
| strony  = 58
}}</ref> W Krakowie, ku niemałemu przerażeniu polskiej szlachty, a pewnie i samego króla, okazało się, że piękna i wydekoltowana Bona miała także głowę do polityki i smykałkę do interesów. Małżonka władcy, która nie poprzestawała na rodzeniu następców, ale mieszała się też do spraw państwowych, budziła w konserwatywnej Polsce znacznie większe zdumienie niż we Włoszech, gdzie uczono ją, iż urodziła się, by władać mężczyznami. Bonie udało się nawet doprowadzić do tego, by w monarchii elekcyjnej, jaką przecież była Polska, jej jedynego syna Zygmunta Augusta wybrano i koronowano na króla w wieku dziewięciu lat, jeszcze za życia ojca.


Z czasem przyczyni się to do powstania czarnej legendy Bony, wedle której królowa jawiła się ,,dobrą" tylko z imienia, w istocie zaś była chorobliwie ambitna, zachłanna, skłonna do makiawelicznych machinacji, malwersacji finansowych oraz -- jak na renesansową Włoszkę przystało -- do trucicielstwa. Pomawiano ją o otrucie swych dwóch pierwszych synowych (Elżbiety Habsburżanki i Barbary Radziwiłłówny) oraz dwóch ostatnich piastowskich książąt mazowieckich (Stanisława i Jana III). Na prędko anektowanym przez Polskę Mazowszu skłócona z synem Bona sama zresztą zamieszkała na osiem lat, po czym w końcu wróciła do Włoch. Tam polska królowa wdowa sama została otruta -- prawdopodobnie na zlecenie króla hiszpańskiego Filipa II Habsburga, który był jej winny zbyt dużo pieniędzy, by mógł ją zostawić przy życiu.
Z czasem przyczyni się to do powstania czarnej legendy Bony, wedle której królowa jawiła się ,,dobrą" tylko z imienia, w istocie zaś była chorobliwie ambitna, zachłanna, skłonna do makiawelicznych machinacji, malwersacji finansowych oraz -- jak na renesansową Włoszkę przystało -- do trucicielstwa. Pomawiano ją o otrucie swych dwóch pierwszych synowych (Elżbiety Habsburżanki i Barbary Radziwiłłówny) oraz dwóch ostatnich piastowskich książąt mazowieckich (Stanisława i Jana III). Na prędko anektowanym przez Polskę Mazowszu skłócona z synem Bona sama zresztą zamieszkała na osiem lat, po czym w końcu wróciła do Włoch. Tam polska królowa wdowa sama została otruta -- prawdopodobnie na zlecenie króla hiszpańskiego Filipa II Habsburga, który był jej winny zbyt dużo pieniędzy, by mógł ją zostawić przy życiu.