Z wizytą w Soplicowie: W kuchni Wojskiego: Różnice pomiędzy wersjami
Nie podano opisu zmian |
|||
| Linia 23: | Linia 23: | ||
Do tego był Wojski wielkim gadułą; mógł bez końca opowiadać o astrologii, rozmnażaniu się much, sejmikach, no i przede wszystkim o polowaniach. Treść poematu jest przetkana gawędami Wojskiego – w odcinkach, bo ktoś lub coś ciągle mu przerywa. Niektóre historie, jak tę o Domejce i Dowejce, udaje mu się wreszcie opowiedzieć do końca; tę o Rejtanie i księciu de Nassau musiał poeta dokończyć w przypisie. Cisza Hreczechę męczyła, więc kiedy nie był w stanie domowników i gości nakłonić do rozmowy, to uciekał do gwarnej kuchni. | Do tego był Wojski wielkim gadułą; mógł bez końca opowiadać o astrologii, rozmnażaniu się much, sejmikach, no i przede wszystkim o polowaniach. Treść poematu jest przetkana gawędami Wojskiego – w odcinkach, bo ktoś lub coś ciągle mu przerywa. Niektóre historie, jak tę o Domejce i Dowejce, udaje mu się wreszcie opowiedzieć do końca; tę o Rejtanie i księciu de Nassau musiał poeta dokończyć w przypisie. Cisza Hreczechę męczyła, więc kiedy nie był w stanie domowników i gości nakłonić do rozmowy, to uciekał do gwarnej kuchni. | ||
{{clear}} | |||
[[File:Daniel Chodowiecki, Chłopiec przy rożnie.jpg|thumb | [[File:Daniel Chodowiecki, Chłopiec przy rożnie.jpg|thumb | ||
|<poem>„<i>Wojski, ażeby ogień tem łacniej rozpalać, | |<poem>„<i>Wojski, ażeby ogień tem łacniej rozpalać, | ||