Punczki z powidłami na tłusty wtorek: Różnice pomiędzy wersjami

Linia 167: Linia 167:
W prawosławiu nie ma Środy Popielcowej; Wielki Post zaczyna się w&nbsp;Czysty Poniedziałek, poprzedzony trzema tygodniami przedpościa, kiedy to stopniowo rezygnuje się z&nbsp;kolejnych kategorii produktów spożywczych. I&nbsp;tak, druga niedziela przedpościa zwana jest Mięsopustną, bo to ostatni dzień, kiedy jeszcze można jeść mięso. Przez kolejny tydzień wolno jeszcze spożywać nabiał, ale i&nbsp;z&nbsp;nim trzeba się pożegnać w&nbsp;Niedzielę Seropustną, czyli w&nbsp;niedzielę przed Czystym Poniedziałkiem. Być może kiedyś u&nbsp;katolików też obowiązywał taki system stopniowego wprowadzania postu.<ref>Nie udało mi się znaleźć jednoznacznego potwierdzenia tego domysłu.</ref> Jeśli tak, to „Niedziela Mięsopustna” byłaby jego pozostałością.
W prawosławiu nie ma Środy Popielcowej; Wielki Post zaczyna się w&nbsp;Czysty Poniedziałek, poprzedzony trzema tygodniami przedpościa, kiedy to stopniowo rezygnuje się z&nbsp;kolejnych kategorii produktów spożywczych. I&nbsp;tak, druga niedziela przedpościa zwana jest Mięsopustną, bo to ostatni dzień, kiedy jeszcze można jeść mięso. Przez kolejny tydzień wolno jeszcze spożywać nabiał, ale i&nbsp;z&nbsp;nim trzeba się pożegnać w&nbsp;Niedzielę Seropustną, czyli w&nbsp;niedzielę przed Czystym Poniedziałkiem. Być może kiedyś u&nbsp;katolików też obowiązywał taki system stopniowego wprowadzania postu.<ref>Nie udało mi się znaleźć jednoznacznego potwierdzenia tego domysłu.</ref> Jeśli tak, to „Niedziela Mięsopustna” byłaby jego pozostałością.


Jak już jesteśmy przy poście prawosławnym, to zwróćmy uwagę na jeszcze jedną rzecz. Jeśli Wielki Post zaczyna się w&nbsp;poniedziałek, to kiedy wypada ostatni dzień, żeby napiec mięsiwa, nasmażyć placków, czy w&nbsp;inny sposób wykorzystać zapasy jedzenia, które w&nbsp;poście trzeba by wyrzucić? Niedziela odpada, bo to dzień święty i&nbsp;o pracy w&nbsp;kuchni nie ma mowy. Piątek i&nbsp;sobota też odpadają, bo tak samo, jak dawniej u&nbsp;katolików, były to dni postne. A&nbsp;więc czwartek. I&nbsp;rzeczywiście, Grecy na przykład, obchodzą swój odpowiednik Tłustego Czwartku, czyli ''Tsiknopempti'' (co można by przetłumaczyć jako „Grilowy Czwartek”).  
Jak już jesteśmy przy poście prawosławnym, to zwróćmy uwagę na jeszcze jedną rzecz. Jeśli Wielki Post zaczyna się w&nbsp;poniedziałek, to kiedy wypada ostatni dzień, żeby napiec mięsiwa, nasmażyć placków, czy w&nbsp;inny sposób wykorzystać zapasy jedzenia, które w&nbsp;poście trzeba by wyrzucić? Niedziela odpada, bo to dzień święty i&nbsp;o pracy w&nbsp;kuchni nie ma mowy. Piątek i&nbsp;sobota też odpadają, bo tak samo, jak dawniej u&nbsp;katolików, były to dni postne. A&nbsp;więc czwartek. I&nbsp;rzeczywiście, Grecy na przykład, obchodzą swój odpowiednik Tłustego Czwartku, czyli ''Tsiknopempti'' (co można by przetłumaczyć jako „Grylowy Czwartek”).  


Może nasz Tłusty Czwartek też podpatrzyliśmy u&nbsp;wschodnich sąsiadów, przedłużając sobie w&nbsp;ten sposób ostatki aż do sześciu dni? Możliwe też, że zapustne swawole zaczynano odpowiednio wcześnie ze względów bezpieczeństwa; istniało wszak poważne ryzyko, że ostatkowa zabawa we wtorek nieopatrznie przeciągnie się już do Środy Popielcowej – a&nbsp;wiadomo przecież, że „we wtorek zapustny stoi diabeł za drzwiami karczmy i&nbsp;spisuje wychodzących z&nbsp;niej po północy.”<ref>{{Cyt  
Może nasz Tłusty Czwartek też podpatrzyliśmy u&nbsp;wschodnich sąsiadów, przedłużając sobie w&nbsp;ten sposób ostatki aż do sześciu dni? Możliwe też, że zapustne swawole zaczynano odpowiednio wcześnie ze względów bezpieczeństwa; istniało wszak poważne ryzyko, że ostatkowa zabawa we wtorek nieopatrznie przeciągnie się już do Środy Popielcowej – a&nbsp;wiadomo przecież, że „we wtorek zapustny stoi diabeł za drzwiami karczmy i&nbsp;spisuje wychodzących z&nbsp;niej po północy.”<ref>{{Cyt